piątek, 19 grudnia 2014

Mania narzekania




Ks. Woźny: (…) ludzie pozwolili opanować się manii narzekania na wszystko, zamiast uznać to, na co narzekają za słuszny dopust Boży i ofiarować to jako pokutę za siebie i innych. Czekając w różnych kolejkach przed sklepami mogliby się modlić, ale zatracili poczucie nieustannej modlitwy, choć prawdą jest, że modlitwa w tych warunkach nie jest rzeczą łatwą.

niedziela, 14 grudnia 2014

"Co mówisz sam o sobie?"

Zauważmy, że dzisiejszy fragment ewangelii poprzedzony został znanym wszystkim tekstem o Słowie, które stało się ciałem i zamieszkało między nami. W greckim tłumaczeniu Słowo nie zamieszkało, ale rozbiło namiot między nami. Jezus jest wędrowcem, człowiekiem w drodze, nomadą. Jan przyszedł, aby zaświadczyć o światłości i do tego Pan Bóg wzywa każdego człowieka. Tylko czy ten każdy człowiek ma świadomość treści swojego świadectwa?
"Co mówisz sam o sobie?"

niedziela, 7 grudnia 2014

Muszę stale rozwiązywać to, co przywiązało

W zeszłym tygodniu zostaliśmy wezwani do tego, żeby czuwać. Dzisiejszą ewangelię traktuję jako wezwanie do zadania. Mam misję. Iść i głosić, że idzie mocniejszy. Mam iść na całość, bo tylko tak mogę się nawrócić, wejść w rolę świadka, niosącego innym nadzieję i wiarę. Często przeszkodą na drodze pełnego zaangażowania lub zrobienia chociaż jednego kroku naprzód, są przywiązania i zależności. Zapraszam więc do refleksji w tym temacie!
Z ks. Woźnym +

niedziela, 30 listopada 2014

Mógł jeszcze pożyć?

Poznałem Go rok temu. Najczęściej używanym przez niego słowem jest słowo: Przyjacielu. Łagodnie usposobiony, ma w sobie niesamowitą, kapłańską i dojrzałą mądrość. Mądrość z życia wziętą, a nie z książek. Mieszka w domu księży emerytów w Gnieźnie. Tu mieszkają kapłani, którzy spełnili swoją misję w życiu. Odpowiedzieli na (po)wołanie Boga. Teraz czekają na moment, w którym odejdą do Niego. Wydaje się, że bardziej i spokojniej, niż ktokolwiek. Na kilka lat przed końcem jego czynnej posługi zastały go zmiany granic diecezji. Stąd właśnie znalazł się w Gnieźnie. Jednak sercem jest pewnie w Poznaniu. Dlatego tak chętnie wspomina dekanat chodzieski. I tak samo chętnie odpowiedział na moje pytanie: Zna ksiądz ks. Aleksandra Woźnego