wtorek, 20 października 2015

Co łączy św. Jana Kantego i ks. Aleksandra Woźnego?



Dziś wspominamy św. Jana Kantego- patrona profesorów, nauczycieli, studentów i naszej parafii w Poznaniu. Istnieje wiele podobieństw między św. Janem a ks. Aleksandrem Woźnym. Obydwoje wyróżniali się takimi cechami jak: gorliwa posługa w konfesjonale, zaangażowanie w posługę kaznodziejską, umartwianie i radosne służenie bliźnim. Poniżej publikuję jednak 4 bardziej szczegółowe fakty z życia obydwóch postaci. Informacje o Janie Kantym pochodzą głównie z książki "50 lat parafii św. Jana Kantego w Poznaniu" wyd. Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 1988 r.

 
1.
Ks. Woźny przywiązywał szczególną wagę do praktykowania Drogi Krzyżowej. Przez prawie czterdziestoletnią posługę kapłańską w kościele św. Jana Kantego, codziennie odprawiał Drogę Krzyżową wynagradzającą za grzechy swoje i swoich penitentów.  Podobny nawyk miał św. Jan z Kęt. Każdego wieczoru przepraszał za błędy popełnione w ciągu dnia i ofiarowywał Drogę Krzyżową, gdyż inaczej nie mógł odprawić kolejnej Mszy świętej.

2.
W biografiach św. Jana można napotkać stwierdzenie, że był człowiekiem miłosiernym, ponieważ w odpowiedzi na biedę ludzką, wyzbywał się ubrań. Podobnym podejściem charakteryzował się ks. Woźny. Kiedy po jednym z kazań do zakrystii przyszedł człowiek proszący o sweter, który kapłan miał na sobie, bez wahania Ks. Aleksander zdjął i podarował go .
3.
Biogramy Jana Kantego podają również informację o krzewieniu kultu eucharystycznego i zachęcania do częstego przyjmowania Komunii Świętej. Było to również obecne w pracy duszpasterskiej ks. Woźnego. Proboszcz parafii na poznańskim Grunwaldzie codziennie otwierał kościół o godzinie piątej rano, aby udzielać Komunii ludziom jadącym do pracy na godzinę szóstą .
4.
Przypuszcza się również, że Jan z Kęt zajmujący się przepisywaniem traktatów i komentarzy teologicznych,  dzieł Ojców Kościoła oraz aktów Soborów, pozyskiwał tą pracą pieniądze dla ubogich. Takich działań było również wiele w przypadku ks. Woźnego. Jedno z nich dotyczyło utworzenia specjalnej skarbonki na mleko dla biednych dzieci. Przywołuje tę sytuację świadectwo Stefana Stuligrosza, ówczesnego studenta i członka Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży: 
„Przyrzekł sobie, a przyrzeczenia dotrzymał do końca życia, że nie będzie pił mleka. Mleko bardzo lubił. Wyznał kiedyś szczerze, że gdyby nie złożone przyrzeczenie, wypiłby pewnie ze dwa litry dziennie. Każdego dnia do specjalnej puszki wrzucał kwotę na owe dwa litry mleka. Pod koniec miesiąca przekazywał zebrane na ten cel pieniądze dla maleństw biednych rodzin. Parafianie Księdza Aleksandra Woźnego dobrze pamiętają dużą skarbonę umieszczoną w kruchcie kościoła św. Jana Kantego, a na niej taki — jeśli dobrze pamiętam — napis: „Zamiast na wódkę- na mleko dla biednych dzieci” .

Abyście brali na serio!
Iza

1 komentarz:

  1. piekne, pouczajace i niesamowite spostrzezenie,
    ktorego chyba nigdzie wczesniej nie widzialem !
    x Janie i Aleksandrze
    modlcie Sie za nami !

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz zostawić komentarz, a nie posiadasz konta Google, WordPress, LiveJournal itp. wybierz w polu podpisu:
"Komentarz jako NAZWA/ADRES URL",
a później wpisz swoje imię, przezwisko, nazwisko(...)

Nie pozostawaj anonimowy!

Z góry dzięki :-)